Obserwatorzy

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Wojna na kagańce!

Witam!
Dzisiejszy post ani trochę cavisiowy, lecz, gdyż, poniewóż mam wiele czytelników, którzy nie mają krótkokufych psiaków to postanowiłam napisać coś również ku ich uciesze :)
A więc do startu... gotowi...start!

Na rynku można znaleźć bardzo dużo kagańców i uzd wszelkiego rodzaju, dziś zastanowimy się jaki będzie najlepszy (przynajmniej z mojego punktu widzenia), pod uwagę będziemy brali różne kategorie.

  • Kaganiec plastikowy- ceny od 20-35 zł; lekki, nie powinien ocierać psa tak jak potrafią robić to metalowe...; nie jest odporny na niszczycielskie narzędzia psa- ZĘBY! O.o; kolor plastiku możemy wybrać zgodnie z uznaniem; do koloru do wyboru; jeżeli kaganiec posiada dodatkową przegrodę jest on świetnym sposobem aby powstrzymać naszego psiaka przed jedzeniem różnych znalezisk.
  • Kaganiec metalowy- ceny od 18-40 zł; znacznie cięższy od plastikowych; czasem ocierają nos psa; wytrzymały;  jedną z największych wad takiego kagańca jest to, że pies może nabić nim nam kilka guzów; 


  • Kaganiec skórzany- ma kilka zalet- jest lekki, zmieści się wszędzie. Można kupić je po przystęonej cenie (ok.30 zł), są również dwa rodzaje- zabudowany i klasyczny- nitowany. Te zabudowane całkowicie mi się nie podobają- uniemożliwiają swobodne otwieranie pyska, a kufa może się w nich zaparzyć. Nitowane są lepsze, ponieważ pies może czuć się w nim o wiele swobodniej, lecz skórzane kagańce niestety nie są trwałe i uważam że może być niewygodny pod względem przecierania skóry.

    • Kaganiec materiałowy- ceny do 20 zł; bardzo lekki; zajmuje mało miejsca po zdjęciu; dopasowują się do kształtu pyska, co uniemożliwia otworzenie pyska, lecz nie zapobiega podjadaniu na spacerach; jeżeli pies jest agresywny, to kaganiec ten świetnie sprawdza się u weterynarza, czy w transporcie publicznym; 



      • Halter- ceny do 20 zł; trzeba od razu zaznaczyć, że haltery (uzdy, kantary) nie są kagańcami, służą one do nauki chodzenia przy nodze; lekki, zajmuje jeszcze mniej miejsca niż kagańce materiałowe; pies swobodnie otwiera pysk; jeżeli stwierdzicie, że będziecie używać haltera zamiast kagańca to musicie mieć świadomość, iż nie jest to wystarczające zabezpieczenie w transporcie publicznym, oczywiście nie na dłuższą metę, ponieważ pies nie może w nim ziać
      Hmm, no i cóż. Z mojego punktu widzenia odpadają kagańce metalowe, ponieważ są nie wygodne, dla psa i dla właściciela. Moim numerem jeden są kagańce materiałowe, są wygodne dla psów, mogą spokojnie w nich oddychać, tanie, spokojnie mogę schować taki kaganiec do torby i mam miejsce jeszcze na kilka innych rzeczy.
      A waszym zdaniem, który kaganiec jest najlepszy? Odpowiadajcie w komentarzach ;)

      Co tam u was tak w ogóle, jakieś wystawy były ostatnio, nowe sztuczki?
      U mnie od cavikady nic nowego. Tak się zastanawiałam, czy nie zrobić jakiegoś konkursu... Ale postanowiłam że dopiero wtedy gdy wybije 10.000 :D Co myślicie o tym pomyśle?

      Pozdrawiam Agata z familią ;)


      21 komentarzy:

      1. My mieliśmy dla Rudiego kaganiec plastikowy , identyczny jak na zdjęciu . Kupiliśmy go i Rudiś miał go z dwa razy na "nosie" . Widziałam was na spisie wystawców w Raciborzu . Jak wam poszło ? Sędzia zagraniczny , yhmm ciekawy , chętnie bym się do niego wybrała no ale odległość robi swoje , zresztą mieliśmy w tym samym czasie krajówkę w Lublinie

        OdpowiedzUsuń
        Odpowiedzi
        1. Nasza Mrówka też miała taki kaganiec, ale niestety, krótka kufa= brak możliwości noszenia kagańca :)
          Nasza Maja była zgłoszona do Raciborza ale nie daliśmy rady jej dzień wcześniej przygotować i nie pojechała ;/

          Usuń
        2. Także o sędzi nic nie mogę ci powiedzieć...

          Usuń
        3. Witaj :) byłam w Raciborzu,sędzia zagraniczny :)dosyć sympatyczny,sprawiedliwy :)Wydaje mi się miły :) nie wiem,bo nie wystawiałam psa,tylko pani hodowczyni mojego Goldusia,ja tylko oglądałam :)pomylili się w karcie ocen ale szybko zmienili :) Golduś zajął 1 miejsce w młodzieży ale w porównaniu nie wygrał.To nic :) ma reproduktora :) teraz będę mu robiła championa polski :)Pozdrawiamy:Ewa,Goldi i Ivo :)

          Usuń
        4. Och, no to gratulacje!
          Gdzie chcecie teraz jechać na wystawę?
          To może damy radę się spotkać :)

          Usuń
      2. Moim zdaniem również polecam kagańce materiałowe, a dlaczego to już sama wyjaśniłaś ;). U nas nic ciekawego. Moja sunia- Floksia wyzdrowiała z babeszjozy. Nie będę się tutaj szczegółowiej rozpisywać, ale jak chcesz więcej to zajrzyj na naszego bloga. :) odiikuba.blogspot.com

        OdpowiedzUsuń
        Odpowiedzi
        1. Oj to super, że już zdrowa :)
          Oczywiście, że do was zajrzę :D

          Usuń
      3. Ja nie używam i nigdy nie używałam kagańca, ale jakbym miała wybierać to kupiłabym kaganiec plastikowy, bo jest lekki, wygodny, pies może w nim swobodnie otwierać pysk, pić, ale nie ugryzie nikogo i nie zje nic czego jeść nie powinien. Czytałam dużo o tym, że psy nie powinny dłuższy czas nosić kagańców materiałowych, ponieważ nie mogą w nich swobodnie otworzyć pyska i ziać. Pies nie może się też normalnie napić kiedy chce, trzeba mu wtedy zdejmować kaganiec. Taki rodzaj kagańca jest dobry na chwile podczas wizyty u weta. Nie napisałaś nic o kagańcach skórzanych (takich jak plastikowe tylko, że ze skórzanych rzemyków), ale one również nie są najlepsze, bo skóra jak się zmoczy i wyschnie to pęka i zniekształca się. Oprócz tego mogą powodować odparzenia w czasie upałów.

        OdpowiedzUsuń
        Odpowiedzi
        1. W całości zgadzam się z tobą w kwestii kagańców materiałowych, oczywiście dla tych, którzy mają psa agresywnego, lub rasę, która w miejscach publicznych powinna cały czas mieć kaganiec lub zaistniała taka konieczność, oczywiście bardziej polecam ten plastikowy :)
          Tak właśnie umknęły mi gdzieś te skórzane...
          Jeżeli będę miała czas to uzupełnię post :)

          Usuń
      4. My mamy kaganiec plastikowy.
        Metalowych nie lubię, bo są ciężkie i kilka razy mi się oberwało od psa ;) Materiałowe zbyt przylegają do pyska, więc na dłuższy czas bym psu nie założyła.

        OdpowiedzUsuń
      5. Według mnie najgorsze kagańce jakie mogą być to materiałowe... w upalne dni w ogóle się nie sprawdzają. Jak najbardziej jestem fanką fizjologów. Są idealne! wygodne, psy mogą w nich swobodnie otwierać pysk a zarazem nie zrobią nikomu krzywdy :)

        OdpowiedzUsuń
      6. Witamy :D Masz cudne psiaki :)))) super że trafiłam na Twojego bloga bede uważnie i chetnie czytac Twoje wpisy.Moja córka marzy o Cavalierku i moze kiedys taka cudna psina dołączy do naszej gromady.Na razie bedziemy podziwiac Was :D Głaski dla ślicznotek.

        OdpowiedzUsuń
        Odpowiedzi
        1. Witamy, witamy w naszych skromnych progach!
          Może kiedyś uda nam się wspólnie spotkać na jakiejś wystawie ;)

          Usuń
      7. Hej!
        Fajny blog !
        Ja już zaobserwowałam, teraz twoja
        kolej, ponieważ mi to obiecałaś .
        Będę częściej odwiedzać
        twojego bloga, bo mi się spodobał .
        Mój pies ma akurat metalowy
        kaganiec i jestem z niego zadowolona .
        Zapewne plastikowy by się połamał, a
        materiałowy by Sonia (mój pies)
        pogryzła . ;)
        Heh, Pozdrawiam !
        Paaaaaaaa ; * ♥

        OdpowiedzUsuń
      8. Jako, że jestem posiadaczką shih-tzu, nie znam się na kagańcach i ich rodzajach. Sądzę jednak, że podstawą w wychowaniu psa jest oduczenie go agresywności (jeśli ma do niej skłonność). W tym przypadku żadne kagańce nie będą potrzebne. Uważam też, że kaganiec jest ostatecznością, a nie rzeczą, po którą sięgamy jako pierwszą, kiedy nasz pies rzuca się na ludzi i zwierzęta z zębami. Oczywiście, jeśli nie jesteśmy w stanie wychować psa, możemy użyć tych "pomocy", jednak tak jak już napisałam, jest to ostatnia z możliwości.

        OdpowiedzUsuń
        Odpowiedzi
        1. Masz rację, lecz kaganiec psy większe w mieście muszą mieć, nie mówię, że założony ale można zapłacić za to mandat.
          A niektóre psy niestety ciężko jest oduczyć anormalnych zachowań, czy też dana rasa ma skłonność do takich a nie innych zachowań. Jasne że twarda i stanowcza ręka się przydaje ale to jest jak z ludźmi, nie zawsze da się całkowicie zmienić psa.

          Usuń
      9. Dołączam do obserwatorów :)
        Kiedyś miałam mieć cavaliera, lecz ze względu na moją alergię, zrezygnowałam. Zapraszam na bloga mojej sznaucerki :)

        OdpowiedzUsuń
      10. Szukałam jakiegoś fajnego zabezpieczenia pyska psa i tak trafiłam na Twój blog. Ja mam tylko kundelka, ale Twoja "wojna na kagańce" jest świetnym artykułem :) Dziękuję i pozdrawiam :) Edyta

        OdpowiedzUsuń
      11. Cześć ja mam szczeniaka caveliera i muszę kupić kaganiec rada mojego weterynarza , gdyż mój psiaczek jest jak odkurzacz wcina wszystko na dworze jest to problem . Jest mi go bardzo szkoda ale trzeba gdyż później ma problem z żołądkiem . kupiłam już kilka i żaden nie pasuje na jego pyszczek może ktoś doradzi :) Amelia

        OdpowiedzUsuń
      12. Hej,dołączam do obserwatorów :)
        Zabrakło jednego typu kagańca - kaganiec fizjologiczny. My go używamy na co dzień, kiedy jedziemy metrem, czy autobusem. Bardzo polecam, to chyba najlepszy kaganiec jaki ktoś mógł wymyślić kiedykolwiek - lekki, ogumowany dzięki czemu nie nagrzewa się w słońcu ani nie chłodzi podczas mrozów, i pozwala otworzyć całkowicie paszczę, pić, wcinać smakołyki. No po prostu super :)

        OdpowiedzUsuń