Obserwatorzy

środa, 20 sierpnia 2014

Nietypowy gość

Witam Was serdecznie :)
     Od kilku dni na hotelu mamy zaszczyt gościć nietypowego gościa, a mianowicie suczkę z naszej hodowli, córkę Mrówki, siostrę Emisi- Sunię.

Pierwszy dzień był dla niej dosyć stresujący, ponieważ jest to jej pierwsza tak długa rozłąka z jej właścicielami. Ale z dnia na dzień jest lepiej :)
 Sunia śpi ze mną w łóżku, od czego się odzwyczaiłam i muszę powiedzieć że sama musiałam przyzwyczaić się do zmian ale teraz żyjemy w pełnej symbiozie i żadna z nas nie przeszkadza sobie nawzajem. Muszę przyznać, że nawet mój kot, który jest wychowany na rozpieszczonego jedynaka toleruje swojego gościa :)

W sobotę Sunia ma przewidzianą wizytę w naszym domowym SPA, także możecie liczyć na małą relację fotograficzną ;)





Pozdrawiam,
Agata z cavisiami!

Ps.: Przepraszam za jakość zdjęć ale obecnie jest to maksimum moich możliwości :)

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Czy warto...?

     Witam wszystkich serdecznie, dawno nie miałam przyjemności dodawania postów na mojego bloga, a było to związane i z brakiem czasu i z leniem, który często mnie odwiedza...
Ale mam zamiar nadrobić zaległości :)

     Zauważyliście (lub nie) nową stronę "chłopcy", gdzie jest już obecny Jazz, a niedługo pojawi się reszta zdjęć naszej męskiej części rodziny.
W "galerii" dodałam kilka nowych zdjęć, a strona "dziewczyny" będzie również uaktualniona, ponieważ od ostatniej wizyty nasze cavisiowe stado się troszkę powiększyło ;)

     Dzisiejszy post będzie poświęcony kastracji i sterylizacji. Postanowiłam napisać trochę o tych zabiegach, może niektórzy z Was dowiedzą się czegoś nowego, a jeśli nie to mam nadzieję że chociaż przyjemnie będzie się czytać :)

     Kastracja, jest to zabieg wykonywany u samców, polega na usunięciu jąder razem z najądrzami.

     Sterylizacja, polega na usunięciu macicy oraz jajników. W Polsce zabieg ten przeprowadza się najczęściej po pierwszej cieczce, dwa miesiące po jej zakończeniu.
Po cieczce odczekuje się dwa miesiące, aby hormony powróciły do normalnego poziomu.  

     Teraz gdy macie ogólny zarys tego jak wyglądają te zabiegi i na czym polegają, chciałabym powrócić to pytania z tytułu.

     Czy warto...?

Osobiście jestem zwolenniczką przeprowadzania tych zabiegów, szczególnie u psów, które nie są wykorzystywane w hodowli, a chcemy uniknąć niechcianej ciąży lub skutków ucieczki naszego psa.

Niestety poza miastem, jest to w dalszym ciągu rzadkość aby "wiejski burek" był wykastrowany lub wysterylizowany. Sama mieszkam na wsi i niestety często stykam się z jej ciemną stroną
Ostatnio dowiedziałam się, że mieszka sobie gdzieś w okolicy mężczyzna, który zajmuje się zabijaniem szczeniaków/kociaków, a ponieważ jest to tańsze od wysterylizowania suki to ludzie dzwonią po niego i mają jeden "kłopot" z głowy.
Dzisiaj udało nam się uratować życie 5 kociaków ale aż strach mnie ogarnia gdy pomyślę o tym o ilu takich sprawach się nie dowiedzieliśmy...

Dlaczego warto poddać naszego pupila tym zabiegom z weterynaryjnego punktu widzenia:
- zapobiegniemy rozwojowi nowotworów narządów płciowych i gruczołów mlekowych,
- zapobiegniemy ropomaciczu,
- zapobiegniemy rozwojowi nowotworów jąder i przerostu prostaty


To tak krótko i zwięźle (żeby przypadkiem nie zanudzić). Mam nadzieję, że chociaż odrobinę się komuś przyda :)
Jeśli macie jakieś pytania piszcie w komentarzach lub na maila .

Pozdrawiam serdecznie,
Agata z gromadą!



czwartek, 25 lipca 2013

Pytanie najczęściej przez was zadawane cz. 1

   Witam Was bardzo serdecznie po przerwie! Cały czas otrzymuję od Was mnóstwo maili (z czego bardzo się cieszę!), często się one powtarzają, więc postanowiłam zrobić taką serie :)
Zapraszam!

1. Mieszkam dosyć daleko od hodowcy, u którego kupuję szczeniaczka. Jakie przedmioty mam zabrać ze sobą, dawać psiakowi w trakcie drogi jeść i pić?

W czasie podróży świetnie sprawdza się transporter/klatka, taki "gadżet" przydaje się nam właśnie w czasie drogi i w domu, ponieważ psiaki uwielbiają się w nich relaksować.
W tym poście zamieściłam przykładowe klatki: KLIK 
Ale oczywiście nie musimy zamykać w nich szczeniaczka, może on równie dobrze jechać na kolanach.
Do auta powinniśmy zabrać ręcznik papierowy, podkład dla osób leżących (na przypadkowe siusiu), jeśli planujemy postój (po ok 2 godzinach jazdy), powinniśmy mieć ze sobą smycz i obrożę.

Przed podróżą, jeszcze w swoim pierworodnym domu psiak nie powinien dostawać posiłku, ponieważ ze stresu szczeniaczek może zwymiotować.
Jeśli planujemy postój na nim możemy dać małemu wody, nic więcej.

2. Czy oprócz suchej karmy, powinno się dawać jakieś dodatki (mokra karma, ugotowane warzywa itp)

Tak, można. Raz w tygodniu, lub dwa możemy jeden posiłek zrobić z mięsa z zupy, marchewki, ryżu. Musimy tylko pamiętać posiłku tego objętościowo nie było więcej od posiłku z karmy.
Radzę nie dawać mokrych karm, ponieważ rzadko które mają w sobie choć trochę mięsa, a poza tym zawierają w sobie substancje, które w pewnym sensie uzależniają psa od tego jedzenia.
KLIK

3. Na jakie choroby chorują cavaliery?
Jak w każdej rasie, zdarzają się choroby. Najczęściej cavaliery bada się na MVD (degeneracja zastawki dwudzielnej serca), oraz wypadanie rzepki kolanowej.
Inne choroby na które może zachorować caviś:
- Syringomyelia;
- Episodic Falling;
- Choroby oczu

Jeżeli zauważyliście objawy jakiś tych chorób u swojego psiaka i nie jesteście tego do końca pewni, wybierzcie się do swojego weterynarza i wypytajcie o wszystko :)

4. Czy szczeniak może zostać sam w domu?
Jak najbardziej. Moim zdaniem jest to jedna z najważniejszych elementów wychowania. Cavalier może zostać sam w domu nawet na 8 godzin, oczywiście musi mieć zostawioną wodę i zostać w miejscu gdzie nic nie zagraża jego życiu.
Jak przyzwyczaić go do tego? Już 3 dni po przyjeździe kiedy szczeniak częściowo się zaaklimatyzuje, możemy go zostawić np na 30 min w klatce. Na początku najprawdopodobniej będzie piszczeć, szczekać tylko po to żeby zwrócić na siebie uwagę, nie możemy go wtedy wypuścić, bo zauważy że reagujemy na jego piszczenie.
Wypuszczamy go dopiero wtedy gdy się uspokoi.

5. Jak zachęcić cavisia do jedzenia?
Cavaliery w wieku dojrzewania są bardzo często niejadkami. Najlepszym sposobem na to jest przeczekanie, najprawdopodobniej to minie.
Do karmy możemy dodać kurczaka z zupy, odrobinę mokrej karmy, pasztetu. Możemy spróbować również zmienić karmę na jakąś z innymi składnikami.

No to wszystko na dziś :) Mam nadzieję, że niedługo będę mogła ogłosić dobre wieści ale na razie nie chcę zapeszać.
Jeśli jesteś tu nowa/y, a spodobał Ci się mój blog zapraszam do obserwowania, dzięki temu będziesz na bieżąco ;)

Pozdrawiamy bardzo serdecznie,
Agata z bandą!